Stylizacje i jak zmieniały się trendy na przestrzeni wieków

Jak wiadomo moda jest kapryśna i bardzo lubi się zmieniać. Właściwie zmiany
są cechą dla niej typową. Zgodnie z definicją encyklopedyczną, moda jest podsystemem komunikacji charakterystycznym dla danej epoki, regulującym przejawy społecznej ekspresji. To jej znaczenie, jest związane
z modą jako zjawiskiem, właściwym dla całych struktur macierzystych, badanym przez socjologów oraz nauki społeczne. Drugi rodzaj definicji, bezpośrednio określa modę jako gatunek i typ sztuki, związany z umiejętnością tworzenia rzeczy niepowtarzalnych i pięknych, wyróżniającą jedynie ludzi utalentowanych pod kątem tworzenia projektów, stylizacji i materialnych dzieł sztuki użytkowej.

Kilka słów o modzie i jej początkach.

Pierwszy dom mody powstał w 1858 w Paryżu i założony został przez Charles F. Worth, pochodzącego z Wielkiej Brytanii projektanta, entuzjastę kreatywnego życia i jednego z przeciwników pomysłu na tzw. strój reformowany.

Pomysł ów był następstwem zmian i reform na gruncie społecznym w Europie wywołanym postulatami Lebensreform, ruchu społecznego nakłaniającego do prowadzenia zdrowego trybu życia w zgodzie z samym sobą oraz z naturą. W tym czasie idea ulepszenia odzieży noszonej na co dzień miała tak sensacyjnie historycznie znaczenie, że można było
ją wręcz nazwać rewolucją kulturową.

Zwolennicy reform społecznych optowali za uproszczeniem odzieży i produkowaniem jej w fabrykach masowo, co w konsekwencji miało wiązać się ze spadkiem cen oraz coraz większym upowszechnieniem się dotychczasowych zarezerwowanych dla elit, wzorów. Oczywiście zrodziło to falę buntu wśród projektantów, którzy podjęli podobnie jak Charles F. Worth, działania w kierunku umocnienia swojej pozycji na rynku mody.

Jednostka i indywidualizm na społecznej ziemi niczyjej

Nawiązując do początkowych słów tego artykułu, warto przypomnieć, że definicyjnie powszechne globalnie, bezrefleksyjne naśladownictwo, czyli moda, narzucane przez grupy poszczególnym jednostkom nijak się mają do artystycznej pracy mistrzów krawiectwa i projektów powstających w pracowniach ekskluzywnych domów.

Znaczeniowy brak powiązań najprawdopodobniej wynika z nieuwzględnienia źródła
oraz jego następstw, co z resztą nie jest wyznacznikiem koniecznym do tego by dana definicja mogła spokojnie funkcjonować. Czy jednak każdy z nas decydując się na kupno sukienki lub garnituru kieruje się bezrefleksyjnym wyborem?

Żyjemy w epoce nowoczesnego postmodernizmu i czasem warto jest pamiętać o tym, że nie każdy wybór jest związany z tzw. brakiem myślenia, czego jak widać, mogła nie wziąć pod uwagę statystyka społeczna przy odwołującym się do industrializmu definiowaniu zjawiska mody.

Każde miejsce i przestrzeń to obowiązujące konwenanse

Jasne jest, że suknie i bielizna wyglądały zupełnie inaczej w XVI wieku i inaczej wyglądają teraz. Możemy przekonać się o tym, przyglądając się zdjęciom z obydwu okresów. Sposób myślenia ewoluował i ulegał zdecydowanym zmianom na przestrzeni dziejów ludzkości. Nie zawsze miało to związek z rozwojem.

Choć progres narzucał przejścia z jednego etapu na kolejny, schodami prowadzącymi w stronę coraz większej nowoczesności. Dotyczyło to zarówno obyczajów jak i przestrzeganej w danej epoce konwencji “noszenia się”, czyli tego jak powinien wyglądać akceptowalny społecznie strój. Konserwatywne podejście otoczenia do tego zagadnienia, obowiązuje także dziś.

To z reguły przestrzeń społeczna decyduje o tym, co jest uznawane lub nie ma racji bytu, w określonym miejscu i czasie. Ma to oczywiście związek z tym, gdzie w danej chwili przebywamy, czy jest to wieczorne wyjście na kolację do restauracji czy dzień spędzony w pracy. Inaczej ubierzemy się chcąc skorzystać z wypoczynku na plaży, a co innego włożymy na siebie, wybierają się na mszę do Kościoła. Jest to często tak dla nas oczywiste, że zwykle w ogóle się nad tym nie zastanawiamy. I wówczas faktycznie możemy mówić o bezrefleksyjnym wpływie grupy na jednostkę, bo przecież nie zdarza się byśmy spotkali osobę ubraną w strój kąpielowy, która pracuje na poczcie.

Konsekwencje zmian i nowe trendy w modzie

Dziewiętnastowieczna rywalizacja pomiędzy projektantami mody, a ruchem rewolucyjnych reform związanym z epoką wdrażania i upowszechnianiem się maszyn, zakończyła się osiągnięciem uzasadnionego kompromisu, który trwa i jest aktualny do dziś dnia.

Projektanci tworzą, a fabryki domów mody szyją. Uczestniczą w masowej produkcji dzięki podjęciu globalnej współpracy ze znanymi na rynku mody producentami odzieży, które chętnie korzystają z gotowych już pomysłów i wzorów. By móc chodzić w stroju zaprojektowanym tylko i wyłącznie dla nas samych, musimy udać się do krawca, aby ten mógł ściągnąć z nas miarę i uszyć to, czego sobie życzymy. Domy mody, firmowane przez nazwiska swoich największych twórców, zdecydowały się na wprowadzenie tzw. rozmiarówki. Indywidualne projekty mistrzów, szyte są tylko na zamówienie lub w ramach reklamy marki własnej.

Propozycje zwolenników społecznych ruchu reformy ubioru namawiające do uproszczenia i rezygnacji ze zbyt wyrafinowanych wzorów, odniosły zamierzony i długo planowany sukces. Na przestrzeni wieków stroje stawały się coraz wygodniejsze i łatwiejsze w noszeniu.

Nie wymagały już szczególnych zabiegów takich jak dodatkowe dopinanie wstążek czy wielogodzinne zawiązywanie gorsetu. Z biegiem czasu projektanci wymyślali coraz ciekawsze rozwiązania oparte na wzorach sprzed lat. Zapowiedziana przez Lebensreform prostota, osiągała kolejne etapy swojej ewolucji, ocierając się o działania kulturowe spadkobierców swojej rewolucyjnej myśli.